Lao

władcy stoku


Link 07.02.2010 :: 00:56 Komentuj (0)
Czyli para królewska, szesnastostopniowy mróz, nasyp i brak sanek (okoliczności i sposób, w jaki sanki poległy pozostawię dla siebie, nie bez żalu, ale będę raz miła).





Taka perspektywa oddaje lepiej powagę sytuacji i wysokość górki, ale dla pewności:


ja - blisko


Pan Michał - w połowie


Pan Michał na szczycie



Co oprócz tego:

jadłam kisiel, bo ja bardzo lubię kisiel. (nie liczy się wygląd, tylko wnętrze!)


(nie wymaga komentarza)


A tu widać wszystko, co najważniejsze: sok marchwiowy, after eighty, komputer, mnie i mój bolący brzuch. i gołe stopy nienawidzące skarpetek.
:)

Załóż bloga

Archiwum

2010
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

co lubi Ola
Natalia
Łukasz
Paweł
Berysław (też Paweł)
Paulina
Dawid

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl